AGA Blog siostrzyczki EWA Blog mojej dobrej przyjaciółki MALKAVIAN Blog mojej przyjaciolki dobrej z Wa-wy. KRECIOLEK Fajny blog, zagladam
i czytam. ZMORA Blog bratniej duszy. WACIO Blog mojego kumpla ULA Blog mojej najlepszej przyjaciółki która jest straszną marudą...:p WITEK Blog mojego MG i rownego goscia przy okazji TAMISHA Lubie tutaj zaglądać.
Teraz trochę linków związanych z moimi zainteresowaniami:
GILDIA BITEWNIAKÓW Stronka o
grach bitewnych i nie tylko IRON MAIDEN Tego nie trzeba tłumaczyć,
strona najlepszego zespołu heavymetalowego na świecie. PORTENT Najlepszy serwis bitewniaków
na świecie. RED DRAGON Strona bardzo fajnej
gry internetowej WARAHAMMER BADLANDS
Strona najlepszego polskiego serwisu poświęconego WFRP HAMMERFALL Stronka jednego z lepszych
power-metalowych zespołów na świecie PIDŻAMA PORNOStrona zajebistego
punkowego zespołu SATAN.PL-Stronka o satanizmie, przeczytajcie
dzial filozofia zanim cos powiecie o satanistach! Najlepsza ideologia
swiata!! WAMPIR-Zajebista strona o grze
Wampir:Maskarada
Wiec śmiertelnicy postanowilem z otchłani mojego pojebanego umysłu jeszcze raz wyłonić coś co mogłbym przelać na.. no kur.. chciałem napisac na papier ale chyba to nie bedzie dobre określenie.... hmmm... na monitor.
Kurwa więc, (kiedyś ktos mi powiedzial ze: "nie zaczyna sie zdania od "więc", jak chcesz powiedziec "wiec" to powiedz przed tym "kurwa"") od ostatniej notki mineło w pizdu czasu a moja zerowa aktywnosc byla spowodowana kilkoma czynnikami:
-Nie chcialo mi sie
-Wkurwia mnie miasto gornikow(katowice)
-Nie mialem w sumie za bardzo o czym pisac
-Wkurwia mnie miasto gornikow
-Nie chcialo mi sie
Wiec w moim nie-tak-znowu-wesolym mieszkanku w miescie gornikow nie dzieje sie nic ciekawego, w ogole to bywam tam 4 dni w tygodniu wiekszosc czasu spedzajac w lozku albo przy kompie. Poza tym w weekedny regularnie gramy albo gdzies siedzimy tyle jesli chodzi o wiadomosci regionalne...
Jesli chodzi o moje przemyslenia to w sumie jakotakich nie ma oprocz tego ze katowice nie sa miastem przyjaznym studentom(raczej gornikom). Poza tym uwazam ze ludzie sa glupi i raczej nic tego nie zmienia narazie. W mojej glowie jak zwykle burdel jak w damskiej torebce ale w sumie juz chyba zaczalem sie do tego przyzwyczajac. Hmm z obserwacji okolicznej ludnosci moge wyniesc jedynie to ze sa strasznie irytujacy i maja tendencje do oblegania imperialnego kapitalisty jakim jest supermarket "Biedronka" dokladnie w tedy kiedy chce tam isc zeby kupic fajki albo cos rownie pojedynczego i malego ale mimo wszystko w kolejce stac przyslowiowe "w chuj czasu".
Na stronie www.miejski.pl znalazlem zajebista alternatywe dla slowa "zajebiscie" a mianowicie "aksamitnie". Własciwie powinienem napisac ze znalazlem aksamitna alternatywe.
"aksamitna alternatywa"- kurwa to brzmi jak nazwa jakiejs kolejnej rewolucji politycznej
Nio mam nadzieje smiertelnicy ze nie zanudzilem was na smierc tym co klebilo sie w moim umysle i nie padniecie wszyscy trupem.
Pozdro 500 i elo, elo 3 2 0(to tez z www.miejski.pl- btw jak kurwa mozna tak mowic do kogos na pozegnanie/powitanie??)
Nio i nadszedl ten czas kiedy po dostaniu sie na te studia przeprowadzilem sie do katowic. Mieszkam sobie na ul.Uniwersyteckiej 12/44 mam 3 minuty do uczelni i jest calkiem spoko. Katowice wcale nie sa takim strasznym miastem jak ludzie mysla. Niczym sie nie roznia wg mnie od innych miast, moze jest tutaj troche mniej ladnych miejsc ale przyjechalem tutaj studiowac a nie podziwiac widoki.
Na wydziale jest spoko. Mam tylko 5 przedmiotow no i chyba jakas taka grupe. Nie wiem narazie znalazlem jedna dusze z ktora sie dobrze dogaduje(pozdro Wanda!). Czas wolny spedzam na lazeniu *czasami jak mi sie chce), szukaniu ksiazek w antykwariatach i graniu na kompie(jak mi sie nie chce niczego innego). Staram sie tez troche potorturowac sasiadow moja muzyka ale narazie sie nie skarzyli dlatego jest luzno. Tylko w czwartek nie mam co z soba zrobic bo mam 5h okienka, ostatnio zlazilem z Wanda cale centrum katowic i odwiedzilem dwie knajpy.
Z moich pierwotnych planow ktore mialem zamiar zrealizowac w wakacje nic nie wyszlo poniewaz pewna osoba mnie wykorzystala. Ci co maja wiedziec wiedza o kogo chodzi.
Demografia jest nudna.
Koles z HMS jest zajebisty.
Girls don't like boys. Girls like cars and money.
Szkoda ze teraz sie bede rzadziej widywal z przyjaciolmi z Bielska.
Mam nadzieje ze tesknicie.(pochlebiam sobie wiem u was codziennie impreza bo sie ode mnie uwolniliscie :p)
Tak powietrze pachnie swierzością po deszczu. Po dlugim czasie wracam z nowa notka. Zaniedbywałem tego bloga od kwietnia ale to z powodu braku pomyslow na notki, matury, bawienia sie ze studiami i jeszcze kilku innych rzeczy...
I tak 28 lipca zostalem studentem UŚ w Katowicach na kierunku socjologia. Co prawda nie jest to krakowale zawsze cos. Przynajmniej bedzie tam z kim mieszkac i co robic. Przez ostatnie 2 miesiace robilem rozne rzeczy, niektore ciekawe inne nie. Rozwalili mi auto, ale juz na szczescie ojciec daje mi jezdzic spowrotem. Zycie bez samochodu jest o wiele mniej wygodne. Dobrze ze teraz jak sie przeprowadzam do Katowic mam widoki na samochód moj wlasny.
Ludzie sa jak zwykle dziwni, nie rozumiem tego jak niektore umysły funkcjonują, ze nie wspomne juz o umysłach kobiet ktore chyba dla kazdego faceta sa zagadka. Coz szkoda bo moze gdybym rozumial to by sie troche inaczej potoczylo. Szkoda mi tylko tego zachodu. Mowia ze co mnie nie zabije to mnie wzmocni. A ja mowie "Zobaczymy". Pol biedy ze ludzie na okolo maja sie jako tako. To troche pocieszajace.
W moim domu kroloje teraz ANTY RADIO gdyz moje wysluzone i zasluzone glosniki maja juz dziesiec lat i obecnie dziala mi tylko polowa jednego dlatego jestem zmuszony sluchac radia poniewaz tylko to u mnie w domu dobrze funkcjonuje. Ogolnie nie chce mi sie siedziec w domu bo to nudne. Siedze i czytam ksiazki, wyrabiam srednia krajowa(hehe drzyjcie analfabeci). Za to noc jest dla mnie idealna pora do istnienia. Tym bardziej jak mozna gdzies wyjsc ze znajomymi.
Troche to nieskladne i wg mnie srednio interesujace ale postanowilem napisac cokolwiek. Moze bedzie to pozywka dla mojego umyslu zeby napisac tutaj jakies glebsze przemyslenia jesli mnie takowe najda.
Pozdrowienia dla wszystkich moich przyjaciol(dobrze Ula chcialas to bedziesz miala OSOBNO: Pzdr dla Ulci mojej najlepszej przyjaciolki).
Jako ze rzeczywiscie jak to zostalo mi wytkniete zaniedbuje tego bloga postanowilem to zmienic. Tak wlasnie powstala ta notka....
Myslac o szkole zawsze mialem wyobrazalem sobie instytucje krzewiaca kulture, oswiate i wiedze wsrod mlodzierzy. Niestety z mojego 12 letniego doswiadczenia wynika cos innego. Otoz nie jest to instytucja krzewiaca cokolwiek, no moze poza kombinatorstwem i oszustwem. Oszustwo w szkole poplaca to to czego mnie szkola nauczyla. Niestety nie widze alternatywy dla tego systemu. To ze przychodze tam na 6h dziennie i nudze sie nic nie robiac ew wychwytujac bledy w rozumowaniu nauczycieli ktorzy probuja albo poddawac nas procesowi indoktrynacji albo staraja sie wpoic nam ze Mickiewicz/Slowacki/Ktokolwiek wielkim poeta byl. Niestety z marnym skutkiem bo metoda tzw zdartej plyty jest o tyle irytujaca co bezskuteczna. Nie odbieram tutaj wielkim poetom ich wielkosci. Ja tylko prosze zeby dali mi spokoj i nie narzucali sie. Niestety okazuje sie ze bez nich nie mozna życ! Tak to przynajmniej nam przedstawia nasza wielka pani J.
Pogoda nie sprzyja ani wycieczkom, ani spacerom ani rozmyslaniom ani w ogole niczemu, ta wszechogarniajaca nuda i marazm udziela sie mi mimo moich wysilkow. Zadam powrotu temperatur powyzej 10 stopni! I to jest moj postulat, jesli nie zostanie spelniony wezme zakladnikow w Instytucie Meteorologii i bede ich zabijal co godzine az do spelnienia moich żądań! Pogoda nie sprzyja zyciu. A przynajmniej taka pogoda jaka za oknem panuje.
Życie doprawdy jest dziwne, relacje miedzy-ludzkie sa takie zakrecone jak ten przyslowiowy juz tampon w pizdzie. Czy to normalne ze ludzie pozwalaja innym na rzeczy ktore sa niemoralne? Jedni robia to za milczaca zgoda drugich ktorzy sa mamieni nadzieja. Mam tutaj np na mysli to ze czesto kobiety zala sie mezczyznom ktorych odrzucili, drogie kobiety: wy to robicie a my majac nadzieje na cos niemozliwego dajemy wam to robic! To obustronnie bez sensu ale widac ze skoro obie strony sie na to zgadzaja to chyba tak juz zostanie. Zlo(nie takie prawdziwe ZŁO ale zło zwykle) dzieje sie za zgoda ogolu. Dziwne. Przyklady moznaby mnozyc ale to chyba tez nie ma sesnu. Z drugiej strony dowiadujemy sie milych rzeczy od ludzi ktorzy mieszkaja tak daleko ze jakikolwiek kontakt blizszy niz przyjazn jest niemozliwy. TO tez nie jest wporzadku. Tylko tutaj wine ponosi ten kto zaprojektowal ludzka psychike a wiec do wyboru Bog/Stworca/Allach/Ewolucja/CokolwiekLudzieUwazajaZaStosowne. Krzepiace jest uslyszec cos milego, ale rownowaga musi byc. + dodac - rowna sie 0. Zycie jest naprawde dziwne.
Coz ta notka nie wyszla tak jak sobie zakladalem ale skoro juz tyle zywotnosci mojej klawiatury zuzylem na splodzenie jej to niech jest. Jak ktos ma cos do dodania albo jakies swoje przemyslenia to piszcie!
Pzdr
Cośtam.
(costam jest odpowiednikiem dowolnego pozegnania w dowolnym jezyku)
Ten odcinek nie byl sponsorowany przez zadna literke ani zadna cyferke. Nie byl to tez symbol nieoznaczony, litera grecka, chinski znaczek, symbol ASCII ani nic innego. Zostala wydana wlasnym sumptem. All Rights Reserved.
skomentuj (6)
Czasen zycie jest wlasnie jak latanie na polamanych skrzydlach. No ale z uwagi na to ze jestesmy istotami inteligentnymi(chyba) i myslacymi(chyba) musimy sie jakos trzymac. Ostatnio po krotkim czasie zalamki udalo mi sie uzyskac rownowage ducha, nie obylo sie bez pomocy moich przyjaciol(DZIEKI!) ktorzy postawili mnie na nogi.
To tyle tytulem wstepu, z innych rzeczy chce napisac ze w szkole jak zwykle, bezproduktywnie i nudno, jedyna lekcja ktora sie toczy tak jak powinna wlasnie lekcja w szkole wygladac to historia, reszta jak np pl to sluchanie o przyslowiowej dupie marynie albo o psie jacuny albo o tym ze kobieta z chinskim pieskiem(takim do jedzenia?) stojaca nad kaluza nie jest metafora wypindrzonej piczy tylko czegos innego(mimo ze tytul przeciez o tym mowi) albo ze podmiot liryczny sie nie ujawnia ale na koncu sie ujawnia. Coz tak to widac bywa ze teraz kazdemu daja magistra z byle czego i za byle co.
Poza szkola to troche sie ucze, troche do matury, troche sie nudze, troche czytam i troche maluje figurki, troche tez sie wzialem za siebie i efekty bardzo mnie ciesza i mam nadzieje ze tak bedzie dalej. Dalej doba jest dla mnie za krotka i brakuje mi czasu ale jakos udaje mi sie pogodzic to wszystko tak zebym nie marnowal zadnego dnia.
Ostatnio w ogole zlapalem spowrotem zajawke na stary dobry heavy/power metal, w tej muzyce jest zawarte tyle energii ze az po prostu chce sie zyc, nawet piosenki traktujace o rzeczach smutnych tchna jakims takim pozytywem. Polecam w szczegolnosci: Edguy, Primal Fear, Rhapsody.
Z takich moich przemyslen to chyba nic dzisiaj nie zamieszcze bo w sumie nie wymyslilem niczego konkretnego moze oprocz tego ze przemysliwujac nad przyczynami terroryzmu, wojny i wszelkiego kurestwa w ogole doszedlem do rzeczy nastepujacej: ludzie zabijaja, lub np szykanuja innych dlatego ze w ich oczach sa winni, winni tego ze wierza w innego boga, nie wierza w zadnego, ubieraja sie inaczej, sluchaja innej muzyki, maja inna opcje polityczna lub z dowolnego innego powodu a to wlasnie dlatego ze w oczach takiego czlowieka inny=nie rozumiem go=zly=niebezpieczny=boje sie go=trzeba go zniszczyć. O ile prosciej byloby gdyby bylo inaczej, ale chyba musi tak zostac bo najprostrza bo nie wymagajaca myslenia odpowiedzia na cos co jest nam nieznane jest agresja. Szkoda. Ja nie jestem agresywnym czlowiekiem ale czasem sie zdenerwuje. Nie jestem za przemoca ale w ryj dac moge dac. Ale wolalbym nie.
TO tyle.
Pozdro.
Narta & Snowboard.
Sponsorem dzisiejszego odcinka byla jak zawsze literka "M"
skomentuj (8)
Wyjebalem tamta notke w przyplywie otymizmu ale oczywiscie zostalem zaraz sprowadzony na ziemie przez rzeczywistosc. Coz jak juz tam pisalem stoicyzm to nie dla mnie zreszta jakie sa tego efekty to wszyscy juz widzieli na przykladzie kochanowskiego. Chwile? Chwile sa piekne ale co z tego skoro reszta zycia jest zjebana? Czy to znaczy ze mamy jesc gowno z rodzynkami? Ja sie na to nie pisze. Robie co moge aby to moje parszywe zycie nie bylo takim wlasnie gownem z rodzynkami ale nie za bardzo mi to wychodzi bo niestety rzeczywistosc jest przeciwko mnie. Moim przyjaciele staraja sie mi pomoc ale ja jestem dla nich wylacznie ciezarem. Nie zasluzylem sobie na nich i przynajmniej tyle mam. Ale niestety nic wieciej, nie moge nikogo znalezc bo jestem zjebany(obojetnie co kto uzna za przyczyne to napewno lezy ona we mnie wystarczy tylko dobrze poszukac). I nie wierze w inne wytlumaczenia ze to nie moja wina, na pewno moja.
Po dlugiej przerwie zachecony przez rozmowe z Fiore oraz przez to ze obecnie czekam na odpowienia ilosc zasobow w Ogame(super gierka polecam:Ogame) postanowilem napisac ta notke, nie wiem czy bedzie zawierala w sobie jakikolwiek sens(chocby ukryty, nawet przede mna:p) ale ludzac sie ze ktokolwiek czeka az tutaj cos napisze niniejszym to czynie.
Doba jak juz wspomnialem w tytule ma za malo godzin zdecydowanie, brakuje mi czasu na: spotykanie sie z przyjaciolmi, granie, uczenie sie, czytanie dla przyjemnosci i do pracy na mature(chociaz wlasciwie to tez sprawia mi przyjemnosc, tematy o ktorych komisja nie ma pojecia rzadza vide moj wlasny: "Rozwój cywilacji w sci-fi, analiza porownawcza na podstawie dziel wybranych autorów") na expienie w RO(super super super!!!!)a przede wszystkim na spanie ktore jest jedna z moich ulubionych czynnosci zyciowych, sen jest potrzebny ale niestety nie mam na niego czasu. Mimo wszystko probuje niedobor snu zrekompensowac sobie w weekendy ale w natloku zajec nie zawsze jest to mozliwe. Postuluje aby przedluzyc dobe do 36 godzin.(wiem ze to niewykonalne ale trzeba miec jakies mazenia nie do spelnienia prawda?). Szczescie tylko ze sluchanie muzyki to czynnosc ktora mozna wykonywac symultanicznie z innymi, bo to juz by byla przesada jakbym nie mial czasu na muzyke.
Heh, postanowilem sobie ze nie bede tutaj pisal o rzeczach codziennych i prozaicznych ani marudzil jesli naprawde nie bedzie ku temu powodu wiec uwazam ze przyszedl czas na moja refleksje na temat uczeszczania do szkoly, otoz ostatnimi czasy jest to bezcelowe bo marnuje tylko moj czas ktorego mi jak juz wspomnialem wyzej okropnie brakuje. Siedzenie w szkole i sluchanie jak nauczycielka z PL gada od rzeczy zamiast prowadzic lekcje dziala mi na nerwy, uczenie sie poloneza ktory i tak bedzie jedna wielka parodia dziala mi na nerwy (wlanie 30 stodniowka, ciekaw jestem jak to bedzie) oraz siedzenie na lekcji i pierdzenie w stolek z roztargnieniem spowodowanym tym ze nauczyciele nie potrafia (z nielicznymi wyjatkami patrz: Historia)przyciagnac uwagi mojej a co dopiero pewnych osobnikow ktorzy w ogole maja wszystko w dupie naprawde mi sie nie usmiecha (zauwazyliscie jakie dlugie zdania buduje? prawie jak Żeromski:P). Z utęsknieniem więc czekam na dzwonek ktory wyzwoli mnie od obowiazku siedzenia w tym przybytku watpliwej oswiaty niewątpliwej żałości i w koncu bedę mogł isc do domu.
To tyle mojego marudzenia o szkole, pewna osoba(pozdro wiesz ze to ty!) powiedizala mi przed swietami zebym sie mniej przejmowal pierdolami i rzeczami malo waznymi i mniej pesymistycznie patrzyl na swiat, niestety to trudne zwazywszy na moj charakter oraz na to jak jest w rzeczywistoci. A jest ta rzeczywistosc jak nastepuje: LUDZIE SA GLUPI!! to smutna prawda.
Dzisiaj mialem zaplanowanym wypad do kina niestety nie doszedl on do skutlu poniewaz panowie i panie z kinoplexu nie uznali za stosowne zorganizowanie seansu Narni z napisami o 15.30 tylko o 16.30 a nie chcialo mi sie czekac.
Na koniec cos optymistycznego: Za 3,5 miesiaca koniec szkoly!! i 5 miechow wolnego az do(miejmy nadzieje 1 pazdziernika)
Pozdro
nara
dodane 12.01.2006
hehe fajna rzecz znalazlem w necie, nie chcialem pisac z tego powodu nowej notki wiec wklejam tutaj: